niedziela, 13 września 2015

Nowy pokój

"Hej hopsasa jak ona szybko mknie, hej dalej dalej do zabawy spieszmy się...lalala...."

Tak właśnie śpiewa sobie moje starsze Dziecię :) Co prawda to piosenka o karuzeli, ale moje Dziewczynki czym prędzej mkną do zabawy w swoim odnowionym pokoju, który nareszcie jest tylko ich :)

Dzisiaj dzieło trochę z innej beczki - meble odnowione przeze mnie "własnymi ręcyma" ;)
Szlifowanie staroci do "gołego" drewna (w tym akurat pomógł mi Tatko :* reszta to moja zasługa), potem dwie warstwy farby podkładowej, w międzyczasie szlifowanie żeby było gładko (a było i jest tak gładko, że jak to powiadają gołym tyłkiem można zjeżdżać :P ), potem warstwa farby wierzchniej, lakier, wzorki i znów lakier i........ JUŻ :D Voila!!!

Moje (a raczej Dziewuszek) stare-nowe mebelki - szafa, duża komoda, szafka i łóżeczko młodszej Latorośli :D


Before :)
 
 







 
 
Work in progres...
 



 
 
And after :)
 
 







 
Aktualnie na warsztacie dziergane szydełkiem poszewki na podusie i dywaniki :) Efekty niebawem :) 

 
Pozdrawiam Lililaj :* 
 
 


3 komentarze:

  1. Ślicznie jak bym była małą dziewczynką też bym chciała taki pokoik:))) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że się podoba :) Pozdrawiam również :)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wyszło. Ja odnowienie kredensu całkowicie zepchnęłam na męską część rodziny. Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń